Blog > Komentarze do wpisu

Dzień siódmy(2008.05.23)- Dolina Łomniczki

To nasz ostatni dzień w Sudetach i chyba  trafiła nam sie najfajniejsza wycieczka.Trasa jest niewymagająca-mamy tylko lekko pod górę- ale bardzo malownicza.  Grzesiu przeszedł dolinę Łomniczki w 2/3 na nóżkach. Bardzo mu się podobały strumyczki, które przecinały dolinę. Co chwilę się zatrzymywał żeby pomoczyć jakiegoś badyla w kolejnym strumczku.

 

Prawie całą drogę dzielnie maszerował, prawie wcale nie marudził. Podejście  było bardzo łagodne, naprawdę sympatyczna przechadzka. Docieramy do schroniska, tutaj gorąca herbatka, przybijamy pieczątkę, troche walczymy z natrętnymi kotami i pora schodzić do Karpacza. Zejście robimy szlakie równoległym do Łomniczki,mamy piękne widoki na górską rzekę.

  W końcu wychodzi słoneczko- jest naprawde miło. Szkoda, że trzeba wracać. Grzesiu podczas pobytu stwierdził 'Tata kupmy domek w górach' . Kto wie? Może kiedyś?

niedziela, 05 października 2008, kajka271

Komentarze
2008/10/07 09:56:23
Pięknie!