Blog > Komentarze do wpisu

Dzien piąty (2008.05.22), Promnieniujemy ...

Pogoda piątego dnia wyjazdu to deszcz od rana do wieczora. My jesteśmy sprytni i wykombinowaliśmy sobie rozrywki pod zadaszeniem :). Wybieramy sie do starej kopalni uranu w Kowarach. Aktualnie udostępniany jest tylko jedna z wielu sztolni. Kopalnia jest o tyle interesująca co tragiczna, w Polskich kopalniach Uranu zgineło tysiące Górników. Nikt nie ostrzegał ich czym grozi promieniowanie, kuszono ich wyższymi płacami, mieszkaniami itd. Po kilku latach większość z nich umierała na pylice uranową albo chorobę popromienną. Chodnik udostępniony turystom jest oczywiście całkowicie bezpieczny, a jedyne co może nam grozić to guziaki na głowach. Trasa jest bardzo ciekawe zorganizowana niestety bilety nie sa tanie :(.

Wychodzimy na na powierzchnie, niestety cały czas pada więc dziś góry odpadają. Pijemy ciepłą herbatkę w pobliskim barze, trochę męczymy lokalnego kota i jedziemy dalej ...

 Jedziemy zwidzić zamek w Bolkowie. Potężne zamczysko śląskich piastów góruje nad miastem. Zamek stanowi dziś malowniczą ruinę, z jego wieży roztacza się wspaniały widok. Niestety rozpadało się na dobre i zwiedzanie zamku kończy się ewakuacją do samochodu. Czas wracać do naszego przytulnego pokoju  w Karpaczu.

sobota, 04 października 2008, kajka271