|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Dzień szósty(2008.05.22)- Samotna SamotniaPogoda nas nie rozpieszcza na tym urlopie. Cały dzień jest niesamowicie mgliście. Pomimo ze chodzilismy pół dnia po górach, tak naprawdę gór nie widzieliśmy. Zadanie było proste - wejście do schroniska Samotnia czyli sudecka klasyka :).
Mijamy świątynię Wang, droga jest stosunkowo łatwa, ale Grzesiu szybko wymięka. Zaczyna się nosiłkowanie :))) i od razu robi się zdecydowanie ciężej. Ważne że Grzesiowi poprawia się humor, zaczyna radośnie podśpiewywać. Niestety za jakies 45 minut przyżywamy kryzys, zaczyna lekko padać a Grzesiu chce wracać - co robić ? Wydaje się, że jesteśmy blisko Samotni - trwa narada bojowa wracac czy iść dalej ? Postanowiliśmy iść dalej i to była dobra decyzja, po 10 minutach pijemy już ciepłą herbatkę w gościnnej Samotni.
Grzesiu poznaje tam kolegę Kostka, który naopowiadał mu, że w górach są Buki. Grzesiu przez cały wyjazd nam to później powtarzał. Schodząć wybieramy inną drogę, bardziej stromą, ale chyba ciekawszą. Fajny dzien tylko ta mgła ....
niedziela, 05 października 2008, kajka271
|